Noc FIlmowa




Nasza Noc Filmowa została udokumentowana. Tak, tak Moi Drodzy, mamy Was na zdjęciach ^^.
Niestety, nie za wiele tych zdjęć, ale jak to mówią: "z braku laku nawet i kit dobry",
tak więc będziecie mogli zobaczyć, co się u nas ciekawego zdarzyło tego listopadowego wieczoru.


Ale to nie wszystko. Noce Filmowe na naszym wydziale nie zakończyły się! Już niedługo, po feriach, będziemy cieszyć się kolejnymi ciekawymi filmami w doborowym towarzystwie.
Bardzo Was proszę o zarezerwowanie sobie, prawdopodobne, 22 lutego.
Nie wiem, czy powinnam już zdradzić motyw przewodni następnej NOC... Powiem tylko, że czeka na Was słodka niespodzianka .... ^^

Trzymajcie się cieplutko i do następnego razu^^.


EDIT, czyli też dorzucę swoje trzy grosze. Jak widziałam to ja.



Noc Filmowa oczami osoby, która już nie tak często pojawia się na Wydziale...

Powiem szczerze, już trochę wypadłam z tego całego życia studenckiego, dlatego Noc Filmowa była dla mnie niesamowitym wydarzeniem.
Karolina pokazała (może na jej nieszczęście), że biurokracją może się zajmować skutecznie, Iza przygotowała nam świetne plakaty, Paula i Gosia (czyli ja, bo przecież nikt się wcześniej nie domyślił) profesjonalnie po PRL-owsku sprawdzały listę obecności (która, tradycyjnie, musiała zaginąć w stercie papierów), Maks dzielnie przeprowadził próbę techniczną i utworzył wydarzenie na Facebooku.
Uważam, że świetnie podzieliliśmy się obowiązkami i to nas w pewien sposób zjednoczyło, naprawdę super.

Tylko czemu nie obejrzeliśmy filmów wcześniej? Żeby mieć nauczkę na przyszłość ;)
Quiz filmowy w  fazie pomysłu był niesamowity, jak wyszło, tak wyszło, nie wszyscy się do niektórych rzeczy nadają...
O promocji możemy się jeszcze wiele nauczyć, na przykład tego, że ilość kliknięć "przyjdę" nie jest prawdziwą liczbą uczestników wydarzenia.

Co było dobre:
- na pewno atmosfera,
- pomysł, aby zrobić "barek" z herbatą, kawą i ciastkami,
- podział obowiązków i to jak się z nich wywiązywaliśmy,
- pomysł, bo akurat na tym wydziale takich inicjatyw do tej pory było jak na lekarstwo,
- nasza energia, mimo późnych godzin wieczorno-nocnych.

Dziękuję. Na koniec zagadka dla mojej grupy, ostatnia. Co to za film?

1 komentarz: